Półwysep Pelješac, Chorwacja – kraina wina i szakali

Mówią, że półwysep Pelješac jest jednym z najbardziej zielonych i dzikich rejonów w Chorwacji. Chociaż z roku na rok przyjeżdża tu coraz więcej turystów, w porównaniu z kurortami na chorwackim wybrzeżu i popularnymi wyspami Dalmacji, Pelješac wciąż pozostaje poza utartym szlakiem. Zanim dotarłam na półwysep, nasłuchałam się wiele o pięknych plażach i kameralnych zatoczkach, doskonałym winie i owocach morza, a także o wyciu szakali, które słychać, gdy zapada zmierzch. Lubię ukryte perełki i miejsca nieoczywiste, więc podróż na półwysep Pelješac wkrótce stała się jednym z moich marzeń.

Co warto zobaczyć na pólwyspie Pelješac w Chorwacji?

Półwysep Pelješac, jedno z najbardziej zielonych i dzikich miejsc na chorwackim wybrzeżu

Chociaż od dłuższego czasu kusiło mnie, żeby w końcu wybrać się na Pelješac, decyzję o wyjeździe podjęliśmy spontanicznie. Po prostu wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy na południe, bez żadnego konkretnego planu. Uznaliśmy, że zatrzymamy się tam, gdzie najbardziej nam się spodoba. Po drodze spędziliśmy jedną noc w Ptuju, najstarszym mieście w Słowenii, przez które przejeżdżaliśmy już wielokrotnie, zawsze obiecując sobie, że następnym razem znajdziemy czas na spacer po centrum. Rano wyruszyliśmy dalej, kierując się w stronę Dalmacji i zatrzymaliśmy się na noc w Drveniku, niewielkiej miejscowości na Riwierze Makarskiej. Myśleliśmy, że następnego dnia popłyniemy stamtąd na wyspę Hvar, lecz gdy zobaczyliśmy widok, który rozciągał się z tarasu naszego tymczasowego apartamentu, zmieniliśmy zdanie. Podziwiając zachód słońca i spoglądając na rysującą się na horyzoncie sylwetkę półwyspu Pelješac, podjęliśmy decyzję, że to właśnie to miejsce, do którego tym razem chcielibyśmy pojechać.

Półwysep Pelješac, Chorwacja – gdzie to jest?

Pelješac jest drugim, po Istrii, największym półwyspem w Chorwacji, który położony jest w południowej części dalmatyńskiego wybrzeża. Administracyjnie stanowi część żupanii dubrownicko-neretwiańskiej, w której granicach leżą dwa bardzo popularne wśród turystów miasta: Dubrownik, który nazywany jest perłą Adriatyku oraz Korčula, domniemane miejsce urodzenia Marco Polo. Jeśli chcielibyście dostać się samochodem z jednego miejsca do drugiego, musicie przejechać przez półwysep Pelješac.

Co warto zobaczyć na półwyspie Pelješac?

Półwysep Pelješac jest miejscem, które sprzyja niespiesznemu wypoczynkowi, dlatego nie jestem pewna, czy robienie jakiejkolwiek listy rzeczy, które trzeba zobaczyć, ma w tym przypadku sens. Nie oznacza to, że nie ma tu czego zwiedzać, wręcz przeciwnie – na półwyspie jest sporo ciekawych miejsc, które warto poznać. Znajdziecie tu zarówno turystyczne atrakcje, które opisywane są w większości przewodników po Chorwacji, jak i ukryte perełki, o których istnieniu wiedzą tylko nieliczni. Niemniej większość osób przyjeżdża na Pelješac ze względu na piękno przyrody, zachwycające widoki, ukryte plaże, sielską atmosferę, doskonałe jedzenie i wino. Półwysep to miejsce, w którym można zapomnieć o problemach, odprężyć się i wyciszyć.

Ulica Geta w miasteczku Orebić, Chorwacja

Ulica Geta w miasteczku Orebić, Chorwacja

Niewielka starówka w Orebiću, Chorwacja

Niewielka starówka w Orebiću, Chorwacja

Przyznam, że leniwa atmosfera Pelješca szybko nam się udzieliła i prawdę powiedziawszy, nie byliśmy jakoś szczególnie skupieni na zwiedzaniu. Większość czasu pływaliśmy naszym kajakiem i odpoczywaliśmy na dzikich, bezludnych plażach. Nie mogłabym wyobrazić sobie piękniejszych wakacji! Jestem świadoma, że nie dotarliśmy do wszystkich miejsc na półwyspie Pelješac, które warto odwiedzić, więc nie traktujcie tego wpisu jako pełnego przewodnika. Po prostu chciałam opowiedzieć Wam o tym, co mnie zachwyciło i wskazać miejsca, które w mojej ocenie są atrakcyjne. Mam nadzieję, że Wam też się spodobają.

1. Žuljana, urocza wioska z pięknymi plażami.

Žuljana to mała wioska, którą prędzej nazwałabym ukrytą perełką półwyspu Pelješac, niż turystyczną atrakcją, którą koniecznie trzeba zobaczyć. Zdecydowałam jednak, że wymienię to miejsce jako pierwsze, bo to tam mieszkaliśmy i spędzaliśmy większość czasu. Poza tym muszę przyznać, że ta niewielka miejscowość skradła mi serce i mam do niej duży sentyment. Nie wiem, czy to ze względu na piękne plaże, niesamowite zachody słońca, czy przyjaźnie nastawionych ludzi, ale ilekroć pomyślę o Žuljanie, mam uśmiech na twarzy. To miejsce jest po prostu magiczne!

Žuljana, urocza wioska na półwyspie Pelješac w Chorwacji

Žuljana, urocza wioska na półwyspie Pelješac w Chorwacji

Portowa wioska Žuljana liczy około 200 mieszkańców. Pierwsze wzmianki o osadzie pojawiły się w XII wieku, a jej nazwa prawdopodobnie pochodzi od znajdującego się tu kościoła św. Juliana. Žuljana słynie z ładnych, piaszczystych plaż, bujnych lasów sosnowych, ciekawych miejsc do nurkowania i doskonałego wina. Warto także wspomnieć, że znajdująca się nieopodal plaża Vučine, uważana jest za jedną z najpiękniejszych nie tylko w Chorwacji, lecz także na całym wybrzeżu Adriatyku. Więcej o miejscowości możecie przeczytać we wpisie: Žuljana, ukryta perełka z pięknymi plażami.

Jedna z dzikich plaż w pobliżu wioski Žuljana, Pelješac, Chorwacja

Jedna z dzikich plaż w pobliżu wioski Žuljana, Pelješac, Chorwacja

Jak już pisałam, podczas naszego pobytu na półwyspie najwięcej czasu spędziliśmy właśnie w Žuljanie, pływając kajakiem do ukrytych plaż, ciesząc się pięknem przyrody i próbując specjałów miejscowej kuchni w naszej ulubionej, portowej restauracji. Gdy przypomnę sobie te niesamowite krajobrazy, wycie szakali, gdy zapadał zmrok, gościnność mieszkańców i rewelacyjny smak kupionego w Žuljanie wina, chciałabym tam teraz być. Nieczęsto wracam do tych samych miejsc, bo ciekawi mnie to, co jeszcze nieznane, lecz jestem pewna, że jeszcze nieraz odwiedzę tę uroczą wioskę.

2. Orebić, największy kurort na półwyspie Pelješac.

Nie miałam jakichś wielkich oczekiwań, gdy wybraliśmy się na wycieczkę do Orebića. Słyszałam, że jest to największe i najbardziej turystyczne miasteczko na półwyspie, ze sklepikami, nadmorską promenadą, leżakami na plaży i innymi atrakcjami, na których nigdy mi jakoś szczególnie nie zależało. Po prostu wolę małe, klimatyczne wioski i ukryte perełki, taka już jestem. Gdzieś jednak przeczytałam, że w Orebiću można zobaczyć piękne wille kapitańskie. Jako miłośniczka architektury, nie mogłabym ich przegapić.

Orebić, najpopularniejszy kurort na półwyspie Pelješac w Chorwacji

Orebić, najpopularniejszy kurort na półwyspie Pelješac w Chorwacji

Położony u podnóża góry św. Eliasza, Orebić jest największym miasteczkiem na półwyspie Pelješac. Dawniej Orebić należał do Republiki Raguzy, zwanej także Republiką Dubrownicką i zasłynął jako ośrodek przemysłu morskiego, którego najlepszym okresem w historii była połowa XIX wieku. W tamtych czasach mogło poszczycić się największą liczbą kapitanów w całej Chorwacji. Po przejściu na emeryturę wybudowali oni piękne wille nad brzegiem morza i ozdobili ich ogrody egzotycznymi roślinami, które przywieźli z dalekich wypraw.

Plaża niedaleko portu w Orebiću, Pelješac, Chorwacja

Plaża niedaleko portu w Orebiću, Pelješac, Chorwacja

Obecnie Orebić jest dość popularnym ośrodkiem turystycznym, z którego łatwo można dostać się promem do położonego na drugim brzegu starego miasta Korčula. Więcej o jednym z moich ulubionych miasteczek w Dalmacji przeczytacie tu: Korčula, Chorwacja – co warto zobaczyć w mieście Marco Polo? Oprócz nadmorskiej promenady z kapitańskimi willami, głównymi atrakcjami miasteczka Orebić są jego słynna plaża Trstenica, Muzeum Morskie, Klasztor Franciszkanów Matki Bożej Anielskiej, Cmentarz Kapitański i góra św. Eliasza (Sveti Ilija – 961 m n.p.m.).

Geta, urocza wąska uliczka w Orebiću, Chorwacja

Geta, urocza wąska uliczka w Orebiću, Chorwacja

Na starówce w Orebiću, Chorwacja

Na starówce w Orebiću, Chorwacja

Jest coś jeszcze, o czym nie wiedziałam, zanim odwiedziłam Orebić. Mam na myśli malutką, lecz bardzo klimatyczną starówkę z dwiema lub trzema uroczymi, wąskimi uliczkami. Jedna z nich nazywana jest Geta. Miejsce to jest dość dobrze skryte i nie rzuciło mi się w oczy, gdy spoglądałam na mapę. Byłam więc bardzo miło zaskoczona, gdy tam trafiłam. Wzięłam do ręki aparat i nie mogłam przestać robić zdjęć, tak podobało mi się w tych wąskich uliczkach.

Starówka w miasteczku Orebić to jedno z najbardziej instagramowych miejsc na półwyspie Pelješac

Starówka w miasteczku Orebić jest niewielka, ale bardzo klimatyczna

Spacer nadmorską promenadą w Orebiću dostarczył mi niezapomnianych wrażeń. Bardzo podobały mi się kapitańskie wille otoczone bujnymi ogrodami, z kolorowymi kwiatami i egzotycznymi roślinami. Domy te sprawiały wrażenie bardzo eleganckich, bogatych i nieco tajemniczych. Gdyby tylko była taka możliwość, chętnie przyjrzałabym się im bliżej, ale nawet rzut oka pozwolił mi poczuć magiczną atmosferę tych historycznych willi.

Jedna z kapitańskich willi w Orebiću, Pelješac, Chorwacja

Jedna z kapitańskich willi w Orebiću, Chorwacja

Fontanna z wodą pitną na nabrzeżu, Orebić, Chorwacja

Fontanna z wodą pitną na nabrzeżu, Orebić, Chorwacja

Tym, co także przykuło moją uwagę, były neorenesansowe fontanny na nabrzeżu, które wzniesiono w XIX wieku podczas budowy wodociągu. W sumie jest tych fontann w Orebiću siedem, każda z nich na swój sposób piękna i wyjątkowa. Miło było pospacerować przez chwilę w tak uroczym miejscu. Z promenady rozciągał się piękny widok na wyspę Korčula i pobliski archipelag. Widać było dość wyraźnie także malowniczo położone, średniowieczne miasto o tej samej nazwie.

Orebić, Peljesac - widok na miasto i wyspę Korčula

Z Orebića rozciąga się piękny widok na miasto i wyspę Korčula

Jest coś jeszcze, co czyni Orebić wyjątkowym. Mam na myśli niesamowity widok gór, które zdają się wyrastać prosto z morza. Miasteczko położone jest u podnóża góry św. Eliasza, która wznosi się na wysokość 961 m n.p.m. Legenda głosi, że jej szczyt nazywany był kiedyś Perunovo Brdo (Góra Peruna), od imienia dawnego słowiańskiego boga Peruna, władcy gromów. Wraz z nadejściem chrześcijaństwa, górze nadano imię św. Eliasza (Sveti Ilija). Ciekawostką jest, że dawniej używano także włoskiej nazwy Monte Vipera (Góra Węży). Niektórzy uważają, że to z powodu jadowitych węży (poskoków), które żyją w okolicy. Inna wersja jest taka, że inspiracją dla tej nazwy były zygzakowate linie w kształcie węży, które widoczne są na stromych zboczach nad Orebićem.

Góra Sveti Ilija, Orebić, Półwysep Pelješac, Chorwacja

Góra św. Eliasza (Sveti Ilija) nad Orebićem, zwana także górą węży, wznosi się na wysokość 961 m n.p.m.

Zanim przyjechałam do Orebića, wydawało mi się, że jest to tylko kolejny turystyczny kurort jakich w Chorwacji wiele, na przykład na Riwierze Makarskiej. Okazało się, że to nie tylko same plaże i apartamenty do wynajęcia. Miasto ma swój urok i niepowtarzalną atmosferę. Jeśli wybieracie się na Korčulę lub szukacie ciekawych miejsc do zobaczenia na Pelješcu, nie zapomnijcie wybrać się na krótki spacer po Orebiću.

3. Ston, średniowieczne miasteczko z najdłuższymi murami obronnymi w Europie.

Jeśli zdecydujecie się pojechać na półwysep Pelješac drogą lądową, pierwszą rzeczą, którą zobaczycie, będzie średniowieczne miasto Ston i jego imponujące fortyfikacje, zwane „Wielkim Murem Europy” lub „Europejskim Murem Chińskim”. Z ciekawostek, są to najdłuższe mury obronne w Europie i drugie pod względem długości na świecie, po Wielkim Murze Chińskim. Oprócz kamiennych murów, Ston słynie z najstarszych działających salin na świecie oraz wybornych ostryg, dla których przyjeżdżają tu najwięksi smakosze.

Ston, Pelješac - średniowieczne miasteczko w Południowej Dalmacji z najstarszymi działającymi salinami na świecie

Średniowieczne miasteczko Ston z najstarszymi działającymi salinami na świecie, Pelješac, Chorwacja

Mury obronne Stonu zostały wzniesione w XIV wieku, aby chronić saliny, które miały ogromne znaczenie dla Republiki Dubrownickiej. System fortyfikacji ma 5,5 km długości i łączy historyczne miasto Ston z siostrzaną, nieco mniejszą wioską Mali Ston. Jeśli niestraszny Wam upał, koniecznie wybierzcie się na spacer „Wielkim Murem Europy”, bo widoki na miasteczko Ston, saliny i otaczające je wzgórza są warte poświęcenia. To jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc na półwyspie Pelješac. Więcej malowniczych lokalizacji w Chorwacji znajdziecie tu: 15 najbardziej fotogenicznych miejsc w Chorwacji.

Bilet wstępu na mury obronne Stonu kosztuje 70 Kn (dorośli) lub 30 Kn (dzieci i młodzież do 18 lat, studenci). Sam spacer murami ze Stonu do wioski Mali Ston zajmuje około 40 minut, ale pamiętajcie, że jest to jeden z najładniejszych punktów widokowych na półwyspie Pelješac, więc nie obejdzie się bez przerw na robienie zdjęć. Warto zarezerwować sobie na tę atrakcję więcej czasu.

Kościół św. Mikołaja (Crkva, Sv. Nikole) w Stonie oraz fragment najdłuższych murów obronnych w Europie, Półwysep Pelješac, Chorwacja

Kościół św. Mikołaja i fragment najdłuższych murów obronnych w Europie, Ston, Chorwacja

Ston sprawił na mnie wrażenie spokojnego i nieco sennego miasteczka, w którym czas jakby się zatrzymał. Starówka jest niewielka, to zaledwie kilka wąskich uliczek otoczonych kamiennymi domami z pomarańczowymi dachówkami, parę sklepików i restauracji, w których serwowane są głównie tutejsze owoce morza. Chociaż byłam na Pelješcu w połowie września, a więc już po fali największych upałów, w Stonie było nadal gorąco. Zauważyłam, że jest tam znacznie cieplej niż w innych miejscowościach na półwyspie. To ma sens, w końcu nie bez powodu dawno temu wybudowano tu saliny.

Samo miasto Ston jest niewątpliwie ciekawym miejscem na mapie Chorwacji, szczególnie dla miłośników historii i lubiących podróżować poza utartymi szlakami. Jeśli chcielibyście odwiedzić niezatłoczone średniowieczne miasteczko na chorwackim wybrzeżu i spróbować doskonałych owoców morza, nie przegapcie tego miejsca.

4. Solana Ston, najstarsze działające saliny na świecie.

Ston znany jest nie tylko jako miasto posiadające najdłuższe mury obronne w Europie. Kolejną związaną z tym miejscem ciekawostką są najstarsze działające saliny na świecie. Solana Ston prawdopodobnie powstała jeszcze w czasach rzymskich, około dwa tysiące lat przed naszą erą. Od dawien dawna sól produkowana jest w ten sam, naturalny i przyjazny dla środowiska sposób: przez morze, słońce i wiatr.

Solana Ston, najstarsze działające saliny na świecie, Pelješac, Chorwacja

Solana Ston, najstarsze działające saliny na świecie, Pelješac, Chorwacja

Solana Ston składa się z 58 basenów podzielonych na 5 grup. Ciekawostką jest, że baseny używane do krystalizacji soli noszą imiona świętych: Franciszka, Mikołaja, Baltazara, Antoniego, Józefa, Jana, Piotra i Pawła. Produkcja soli przynosiła bardzo duże dochody Republice Raguzy, więc aby chronić saliny, w XIV wieku wzniesiono monumentalne mury obronne Stonu. Obecnie produkuje się tu około 500 ton soli rocznie. Ze względu na swą wartość historyczną, Solana Ston stała się jedną z głównych atrakcji turystycznych półwyspu Pelješac.

5. Hodowle ostryg i muli w Zatoce Małostońskiej.

Jesteśmy wciąż w okolicach miasta Ston, a dokładniej w siostrzanej wiosce Mali Ston, do której można dojechać samochodem lub wybrać się na spacer murami obronnymi, które stanowią jeden z najlepszych punktów widokowych na półwyspie. W Malim Stonie zobaczycie coś bardzo charakterystycznego dla Pelješca, z czego rejon ten słynny jest wśród smakoszy na całym świecie. Mam na myśli hodowle ostryg i muli w Zatoce Małostońskiej, które prawdopodobnie znajdowały się tu już w czasach rzymskich.

Hodowle ostryg i muli w Zatoce Małostońskiej (Malostonski zaljev), Pelješac, Chorwacja

Hodowle ostryg i muli w Zatoce Małostońskiej (Malostonski zaljev), Pelješac, Chorwacja

Świeże ostrygi z półwyspu Pelješac uznawane są za jedne z najlepszych na świecie, dlatego do Stonu co roku przyjeżdża wielu smakoszy. Owoców morza można spróbować w licznych restauracjach lub bezpośrednio na farmach skorupiaków. Miejscowi często organizują wycieczki łodziami do hodowli ostryg i muli, podczas których można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o tych morskich przysmakach.

6. Sreser, senna rybacka wioska.

Oddalmy się nieco od utartych ścieżek. Są takie niepozorne miejsca, których nigdy byśmy nie odnaleźli, gdybyśmy sztywno trzymali się jakiegoś wcześniej ustalonego planu, dlatego moim zdaniem zawsze lepiej zostawić sobie trochę miejsca na bycie spontanicznym. Jeśli skupilibyśmy się jedynie na największych atrakcjach turystycznych półwyspu Pelješac, o których czytałam w przewodnikach, prawdopodobnie nigdy nie dotarlibyśmy do wioski Sreser. Jakaż byłaby to szkoda!

Sreser, Chorwacja - wioska na północnym wybrzeżu półwyspu Pelješac

Łódź rybacka w Sreserze, wiosce na północnym wybrzeżu półwyspu Pelješac, Chorwacja

Ktoś mógłby powiedzieć, że wizyta w Sreserze nie ma większego sensu, bo jest to tylko mała rybacka wioska, w której niewiele jest do zobaczenia. Być może w pewnym sensie jest to prawdą, bo nie znajdziecie tu żadnej promenady ze sklepikami ani wąskich brukowanych uliczek, a tym bardziej zabytkowych, reprezentacyjnych budowli. Jednak to, czy warto odwiedzić Sreser, zależy od tego, czego tak naprawdę szukacie. Niektóre rzeczy są na pierwszy rzut oka niewidoczne, więc łatwo je przegapić.

Kotek w rybackiej wiosce Sreser, Pelješac, Chorwacja

Kotek w rybackiej wiosce Sreser, Pelješac, Chorwacja

Sreser to niewielka osada na północnym wybrzeżu półwyspu Pelješac. Morze jest tutaj bardzo spokojne, prawie jak jezioro. Właściwie jest to zatoka pomiędzy półwyspem a lądem, zwana „Małym Morzem” (Malo More), która słynie z największych hodowli ostryg na Adriatyku. Sama wioska składa się z kilku domów (niektóre z mieszkaniami do wynajęcia), niewielkiego portu rybackiego, kościoła, sklepu i kawiarni. Niedaleko od brzegu znajdują się trzy wysepki: Goljak, Srednjak i Gospin Školj.

Wysepka Srednjak przy wiosce Sreser, Pelješac, Croatia

Wysepka Srednjak przy wiosce Sreser, Pelješac, Croatia

Jak to się właściwie stało, że trafiliśmy do wioski Sreser? Jak zapewne zgadliście, to był zupełny przypadek. Pewnego dnia po prostu wsiedliśmy do samochodu, wyjechaliśmy z Žuljany i ruszyliśmy przed siebie, bez żadnego konkretnego planu. Mijając wioskę Janjina, zobaczyliśmy nazwę Sreser na ekranie nawigacji i wpadliśmy na pomysł, żeby sprawdzić, co to za miejsce. Tak oto skręciliśmy w wąską drogę, która zaprowadziła nas na północny brzeg półwyspu.

Sreser, niewielka wioska na półwyspie Pelješac, Chorwacja

Sreser, niewielka wioska na półwyspie Pelješac, Chorwacja

Zaparkowaliśmy na nabrzeżu, tuż przy małym porcie z łodziami rybackimi. Odniosłam wrażenie, że oprócz nas, leniwie spacerujących po nabrzeżu kotów i kilku rybaków, których łodzie widać było na horyzoncie, w Sreserze nie ma absolutnie nikogo. Było tak cicho, że mogłam usłyszeć delikatny plusk morza i poczułam się trochę tak, jakbym była gdzieś na końcu świata. Usiadłam na jednej z ławek i podziwiałam piękny widok, jaki rozciągał się z nabrzeża.

Gospin školj, wysepka przy wiosce Sreser, Pelješac, Chorwacja

Gospin školj, wysepka przy wiosce Sreser, Pelješac, Chorwacja

Widać stąd było bardzo wyraźnie przeciwległy brzeg, a nawet most na Pelješac w początkowej fazie budowy. Gdzieś tam po drugiej stronie „Małego Morza” była zielona i żyzna Dolina Neretwy, skąd pochodzą pyszne chorwackie owoce i warzywa. Morze było tak przejrzyste, że na dnie mogłam dostrzec niezliczoną ilość muszli. To pewnie przez bliskość farm ostryg i muli.

Rybak w wiosce Sreser na północnym wybrzeżu półwyspu Pelješac

Rybak w wiosce Sreser na północnym wybrzeżu półwyspu Pelješac

Kotek w wiosce Sreser, Pelješac, Chorwacja

Kotek w wiosce Sreser, Pelješac, Chorwacja

Kamienny dom w wiosce Sreser, Pelješac, Chorwacja

Kamienny dom w wiosce Sreser, Pelješac, Chorwacja

Spacerowaliśmy wzdłuż brzegu morza, obserwując łodzie rybackie, pływające po spokojnych wodach zatoki. Bardzo malowniczo wyglądały pobliskie wysepki: Goljak, Srednjak i Gospin Školj. Wybrzeże wydało mi się niezwykle ciekawe i chciałabym tam jeszcze kiedyś wrócić, by powiosłować kajakiem po zatoce. Kusi mnie cały archipelag, który rozciąga się od Sreseru aż po Brijestrę.

Małe Morze (Malo More), zatoka oddzielającej półwysep Pelješac od stałego lądu

Łódź rybacka na Małym Morzu (Malo More), zatoce oddzielającej półwysep Pelješac od stałego lądu

Chociaż Sreser jest tylko małą wioską, paradoksalnie dopiero tam zrozumiałam, na czym polega wyjątkowość półwyspu Pelješac. Bardzo spodobał mi się autentyczny klimat tej rybackiej osady i cieszyłam się, że nareszcie mogę przekonać się, jak wygląda normalne, codzienne życie miejscowych. To doświadczenie było dla mnie o wiele bardziej interesujące niż zwiedzanie jakichkolwiek turystycznych atrakcji.

7. Winnice na półwyspie Pelješac.

Półwysep Pelješac słynie nie tylko z pięknych plaż i pysznych owoców morza, ale także z doskonałych win, które są tu produkowane. Winnice zajmują dużą część półwyspu, rozciągając się od miasteczka Ston aż po przedmieścia Orebić. Warto skosztować tutejszych win Dingač i Postup, które powstają z odmiany winorośli plavac mali i są uważane za jedne z najlepszych win czerwonych w Chorwacji.

Punkt widokowy przy Orebiću, jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc na półwyspie Pelješac, Chorwacja

Punkt widokowy niedaleko Orebića to jedno z najchętniej fotografowanych miejsc na Pelješcu

Polecam Wam także zajrzeć do winnic, bo wyglądają naprawdę malowniczo. Możecie odwiedzić wioskę Potomje, przejechać przez wąski skalny tunel Dingač i zjechać nadmorską drogą aż do wioski Borak. Nie przegapcie też jednego z najczęściej fotografowanych miejsc na Pelješcu, czyli ławeczki, która znajduje się przy głównej drodze tuż przed miasteczkiem Orebić. To najlepszy punkt widokowy, z którego rozciąga się zapierająca dech w piersiach panorama winnic Postup z wysepkami archipelagu Korčuli na horyzoncie.

8. Romantyczna wioska Podobuče.

Podobuče to kolejna ukryta perełka półwyspu Pelješac, która skradła mi serce. Myślę, że jeśli nie zatrzymalibyśmy się Žuljanie, szukałabym noclegu właśnie tu, ponieważ bardzo spodobały mi się zarówno krajobrazy, jak i architektura tego miejsca. Kamienne domy z pomarańczowymi dachówkami, strome zbocza porośnięte winoroślą i piękna plaża z krystalicznie czystym morzem – tak zawsze wyobrażałam sobie sielską dalmatyńską wioskę.

Podobuče, ukryta perełka na półwyspie Pelješac, Chorwacja

Niewielka wioska Podobuče to jedna z ukrytych perełek na półwyspie Pelješac

Niewielka osada Podobuče znajduje się na południowym wybrzeżu półwyspu Pelješac, około 12 km od miasteczka Orebić. Zamieszkuje ją około 35 osób, więc możecie sobie wyobrazić, jak kameralne jest to miejsce. Wioska położona jest u podnóża stromych gór, których zbocza porasta winorośl. Składa się z kilku kamiennych domów, które otaczają zatokę i piękną plażę o tej samej nazwie. Czyż nie brzmi to jak wymarzone miejsce do spędzenia spokojnych i leniwych wakacji z dala od miejskiego zgiełku?

Kościół św. Andrzeja (Crkva sv. Andrije) w Podobuče, Pelješac, Chorwacja

Kościół św. Andrzeja (Crkva sv. Andrije) w Podobuče, Pelješac, Chorwacja

Do Podobuče dotarliśmy późnym popołudniem. Słońce oświetlało porośnięte winoroślą wzgórza złotym wrześniowym światłem, lecz zatoka i większość plaży kryła się już w cieniu. Morze nie miało więc tak błękitnego koloru, jak zapewne o innej porze dnia. Niemniej wioska prezentowała się niezwykle malowniczo z miejsca, w którym zaparkowaliśmy nasz samochód. Do Podobuče nie można wjechać autem, więc aby się tam dostać, trzeba zejść z dość stromej górki. Uważam jednak, że widoki na morze, bujną śródziemnomorską roślinność i śliczne kamienne domki wynagrodzą ewentualny wysiłek.

Podobuče, Pelješac - kamienne domy otoczone bujną śródziemnomorską roślinnością

Kamienne domy otoczone bujną śródziemnomorską roślinnością, Podobuče, Pelješac, Chorwacja

Oprócz ciekawej architektury, pięknych palm i zadbanych ogródków, bardzo podobały mi się agawy porastające strome, nadmorskie klify. Takie widoki są dla mnie kwintesencją Dalmacji, podobnie jak zapach pinii i śródziemnomorskich ziół, odgłosy cykad i chrzęst drobnych kamyczków na plaży.

Urocza architektura w Podobuče, Pelješac, Chorwacja

Urocza architektura w Podobuče, Pelješac, Chorwacja

Moją uwagę zwróciło również bardzo malowniczo usytuowane boisko do tradycyjnej dla krajów śródziemnomorskich gry w bule (balote, boćanje). Miałam to szczęście, że dane mi było obserwować rozgrywki mieszkańców wioski, spoglądając jednocześnie na morze i podziwiając piękny zachód słońca.

Podobuče, Chorwacja - jedno z najpiękniejszych miejsc na półwyspie Pelješac

Podobuče to jedno z moich ulubionych miejsc na półwyspie Pelješac w Chorwacji

Ktoś może powiedzieć, że w Podobuče nie ma niczego ciekawego do zwiedzenia, ale nie w tym rzecz. Cały sekret tkwi w atmosferze tego miejsca. Moim zdaniem jest to urocza i bardzo romantyczna, niewielka wioska, w której można cieszyć się słońcem, morzem i zapomnieć o całym świecie. Taki mały śródziemnomorski raj.

Jak dojechać na półwysep Pelješac w Chorwacji?

Jeśli wybieracie się na półwysep Pelješac samochodem, macie dwie opcje dojazdu. Możecie skrócić sobie nieco trasę i skorzystać z przeprawy promowej Ploče-Trpanj lub pojechać naokoło, co wiąże się z koniecznością pokonania 9-kilometrowego fragmentu Bośni i Hercegowiny. Kraj ten nie należy do Unii Europejskiej, więc po drodze czekają Was dwie kontrole graniczne, co w okresie wzmożonego ruchu turystycznego wiąże się z ryzykiem utknięcia w korku.

Most nad rzeką Krka niedaleko miasteczka Skradin, jeden z najbardziej malowniczych odcinków chorwackiej autostrady

Most nad rzeką Krka niedaleko miasteczka Skradin jest jednym z najbardziej malowniczych odcinków chorwackiej autostrady

Ze względu na wspomniane niedogodności oraz fakt, że dojazd na półwysep Pelješac drogą lądową oznacza konieczność pokonania samochodem dodatkowych kilometrów, wielu turystów woli skorzystać z przeprawy promowej w Ploče. Gdy zostanie ukończona budowa mostu na Pelješac (planowane jest to na 2022 rok), który ma połączyć półwysep z chorwackim lądem, dojazd będzie znacznie szybszy i łatwiejszy. Na tę chwilę bezproblemowy jest dojazd na półwysep z Dubrownika. Wystarczy kierować się na północ drogą numer 8 i po około 45 minutach, za miejscowością Zaton Doli, skręcić w lewo na półwysep (droga 414).

Góra Viter w Zaostrogu, Riwiera Makarska, Chorwacja

Góra Viter widziana z Magistrali Adriatyckiej (Jadranska magistrala), Riwiera Makarska, Chorwacja

Jeśli zdecydujecie się na przeprawę promową z miejscowości Ploče, możecie dojechać tam autostradą lub nadmorską drogą numer 8, zwaną Magistralą Adriatycką (Jadranska Magistrala). Nawigacja zapewne pokieruje Was przez autostradę, lecz ze względu na piękne widoki, polecam Wam trasę „Jadranką”. Wówczas najlepiej jest opuścić autostradę zjazdem nr 29 – Zagvozd i przejechać tunelem Sveti Ilija na Makarską Riwierę. Gdy znajdziecie się już po drugiej stronie gór Biokovo, kontynuujcie drogą numer 8, która prowadzi wzdłuż wybrzeża Adriatyku.

Przeprawa promowa z Ploče do Trpanj na półwyspie Pelješac obsługiwana jest obecnie przez jedną firmę, którą jest Jadrolinija. W sezonie promy kursują 7 razy dziennie, a poza sezonem – 4 razy dziennie. Podróż promem trwa około 1 godz. Koszt przeprawy promowej Ploče-Trpanj: 27-32 Kn od osoby oraz 115-138 Kn za samochód osobowy do 5 m długości. Podane ceny dotyczą 2020 roku. Aktualne informacje dotyczące godzin kursowania promów i kosztów przeprawy znajdziecie na stronie Jadroliniji.

Prom na półwysep Pelješac (Jadrolinija Ploče-Trpanj), Ploče, Chorwacja

Prom na półwysep Pelješac, Ploče, Chorwacja

Jak już wspominałam, zanim zdecydowaliśmy się pojechać na półwysep, spędziliśmy noc w miejscowości Drvenik na Makarskiej Riwierze. Następnego dnia ruszyliśmy dalej, wzdłuż malowniczej Magistrali Adriatyckiej, kierując się do miejsca przeprawy promowej w Ploče. Jazda tak piękną trasą była prawdziwą przyjemnością i dostarczyła nam wielu niezapomnianych wrażeń. Po prawej stronie rozciągał się cudowny widok na morze i majaczącą na horyzoncie sylwetkę półwyspu, a po lewej widać było skaliste, górskie szczyty, które kontrastowały z błękitem nieba.

Mijaliśmy małe, turystyczne miejscowości wzdłuż wybrzeża, które z tej perspektywy wyglądały naprawdę ładnie i zachęcająco. Sielskie krajobrazy skończyły się, gdy dojechaliśmy do Ploče, które okazało się przemysłowym miastem z betonowymi blokami mieszkalnymi na nabrzeżu. Trochę nie spodziewałam się takich widoków tutaj, na wybrzeżu Dalmacji, więc muszę przyznać, że byłam lekko zaskoczona.

Ploče, Chorwacja - bloki z wielkiej płyty na nabrzeżu

Szare bloki z wielkiej płyty w Ploče, Chorwacja

Do przeprawy promowej zostało jeszcze trochę czasu, więc udaliśmy się do pobliskiej pizzerii. Siedząc na nabrzeżu i popijając kawę, przyglądałam się, jak toczy się codzienne życie w Ploče i pomyślałam sobie, że pomimo pierwszego, dość niekorzystnego wrażenia, to portowe miasto jest na swój sposób interesujące. Nawet szare bloki z wielkiej płyty po chwili wydały mi się całkiem fotogeniczne. Myślę, że osobom, które są zafascynowane tego typu architekturą, bardzo by się tutaj spodobało, lecz ja przyznam szczerze, że ucieszyłam się, gdy prom nareszcie odbił od brzegu i ruszyliśmy dalej, w stronę tajemniczego, dzikiego i zielonego półwyspu, który do tej pory znany był mi jedynie z opowieści. Uwielbiam to uczucie podekscytowania, które towarzyszy mi za każdym razem, gdy jadę w nieznane. Czy wy też tak macie?

Półwysep Pelješac – gdzie najlepiej szukać noclegu?

Miejscem, w którym zatrzymaliśmy się na półwyspie Pelješac, była niewielka wioska Žuljana. Nie planowaliśmy tego, po prostu następnego dnia, jeszcze przed wyjazdem z Drvenika, znalazłam w Internecie całkiem przyjemny i niedrogi apartament. Zabukowaliśmy go i po około 2-3 godzinach byliśmy na miejscu. To był strzał w dziesiątkę, bo spędziliśmy wakacje w bardzo ładnej okolicy, a nasz gospodarz Slaven okazał się wyjątkowo sympatyczny.



Booking.com

Jeśli nie wynajęlibyśmy apartamentu w Žuljanie, prawdopodobnie rozglądałabym się za noclegiem gdzieś na południowym wybrzeżu półwyspu, może w Trsteniku, Podobuče lub w okolicach wioski Dingač. Jeśli jednak cenicie sobie bliskość miasta, sklepów i innych atrakcji to myślę, że najlepszym wyborem będzie Orebić, który jest dobrze skomunikowany ze starym miastem Korčula. Godne uwagi jest również portowe miasteczko Trpanj, a jeśli surfujecie – Kućište lub Viganj. Wioski po północnej stronie półwyspu, jak Sreser lub Brijestra, będą ciekawą opcją dla osób, które posiadają swój kajak lub ponton, ponieważ w zatoce znajduje się sporo małych wysepek.

Jaki jest półwysep Pelješac? Czy warto tam pojechać?

Zanim pojechaliśmy na Pelješac, przeczytałam w Internecie wiele pozytywnych opinii o tym rejonie Chorwacji, więc nie ukrywam, że moje oczekiwania były dość wysokie. Wyobrażałam sobie zielony półwysep z pięknymi plażami i sielskimi, dalmatyńskimi wioskami. Miejsce, którego nie zniszczyła jeszcze masowa turystyka i nachalna komercja. Czy warto było pojechać na Pelješac? Czy półwysep okazał się równie atrakcyjny co sąsiednia wyspa Hvar i inne miejsca w Chorwacji, które dotychczas odwiedziliśmy?

Nadmorska promenada w miasteczku Orebić, Pelješac, Chorwacja

Nadmorska promenada w miasteczku Orebić, Pelješac, Chorwacja

Jak już pisałam, nie udało nam się dotrzeć do wszystkich atrakcji, jakie oferuje Pelješac, więc nie traktujcie tego wpisu jako kompletnego przewodnika. Wspomniałam tu o kilku miejscach, które mi się spodobały i mam świadomość, że na półwyspie jest jeszcze sporo do zobaczenia. Byliśmy zbyt krótko w Trpanj, żebym mogła opowiedzieć Wam o moich wrażeniach z tego miejsca. Nie zajrzeliśmy na słynną plażę Divna, która przez wielu uważana jest za najpiękniejszą na Pelješcu i prawdopodobnie pominęliśmy także inne ciekawe miejsca.

Geta, najładniejsza uliczka w Orebiću, Pelješac, Chorwacja

Geta, najładniejsza uliczka w Orebiću, Pelješac, Chorwacja

Szczerze mówiąc, jakoś tego nie żałuję. Wakacje na półwyspie Pelješac uważam za bardzo udane być może właśnie dlatego, że spędzaliśmy czas tak, jak najlepiej lubimy. Prawie codziennie pływaliśmy naszym kajakiem, eksplorując wybrzeże i ukryte plaże w pobliżu Žuljany. Przyjemnie było wiosłować po krystalicznie czystych, turkusowych wodach zatoki i podziwiać dziewicze krajobrazy. Podczas naszych małych morskich wypraw zawsze znajdowaliśmy jakąś ukrytą zatoczkę tylko dla siebie, w której mogliśmy odetchnąć od zgiełku i poczuć się jak gdzieś na końcu świata. Równie fajne było podpływanie do niewielkich wysepek, które bez kajaka byłyby dla nas niedostępne.

Grdni do Žuljana, piękna plaża w Žuljanie, Pelješac, Chorwacja

Piękna plaża w Žuljanie, Pelješac, Chorwacja

Gdy zbliżał się zmierzch i z okolicznych wzgórz słychać było wycie szakali, udawaliśmy się do naszego ulubionego miejsca w porcie, gdzie próbowaliśmy specjałów lokalnej kuchni i obserwowaliśmy, jak toczy się codzienne życie w wiosce. Myślę, że dobrze jest poznawać miejsca, które odwiedzamy na wiele sposobów. W końcu nie chodzi tylko o widoki, ale także o zapachy, smaki, dźwięki i inne rzeczy, które wpływają na to, jak postrzegamy otaczający nas świat. Zawsze miło jest porozmawiać z miejscowymi, spróbować lokalnego wina i zjeść nową potrawę, której nigdy wcześniej nie próbowaliśmy. Lubię podróżować niespiesznie, a półwysep Pelješac doskonale się do tego nadaje.

Uroczy kotek w wiosce Sreser na półwyspie Pelješac, Chorwacja

Uroczy kotek w wiosce Sreser na półwyspie Pelješac, Chorwacja

Byłam zachwycona tym, jak różnorodny jest Pelješac. Od słonecznego południowego wybrzeża z pięknymi plażami, poprzez winnice i wioski w interiorze, po hodowle ostryg i muli na spokojnym „Małym Morzu” – każde z tych miejsc było inne, ale równie warte odwiedzenia. Będąc na półwyspie we wrześniu, zauważyłam także inną, ciekawą rzecz. W Žuljanie i w pozostałych wioskach na południowym wybrzeżu było jeszcze ciepło jak w środku lata, kwitły kwiaty, rosły palmy, agawy i różne egzotyczne rośliny. Z kolei w oddalonej o zaledwie 10 km wiosce Janjina, która leży w interiorze, czuć było już jesień. Pamiętam to zdziwienie, gdy nagle zobaczyłam opadające liście i leżące wokół kościoła kasztany. Zupełnie jak w Polsce o tej porze roku.

Mała wysepka Gospin školj przy wiosce Sreser, Chorwacja

Mała wysepka Gospin školj przy wiosce Sreser, Chorwacja

Półwysep Pelješac, a przynajmniej ta jego część, którą udało mi się zobaczyć, okazał się bardziej turystyczny, niż się spodziewałam. Niemniej w porównaniu z innymi miejscami na chorwackim wybrzeżu, jak na przykład Riwiera Makarska, było tam zdecydowanie spokojniej. Na półwyspie znajdziecie zarówno miejsca typowo nastawione na turystów, jak i niewielkie wioski, w których wciąż można poczuć autentyczny klimat i przyglądać się, jak toczy się normalne, codzienne życie. Fajnie było popatrzeć przez chwilę na miejscowych, którzy grali w bule w Podobuče, a także podziwiać łodzie rybackie w Žuljanie, które o zachodzie słońca dryfowały na spokojnych wodach zatoki. Spodobała mi się również cicha i senna wioska Sreser, w której mogłam się poczuć jak na końcu świata. Poza tym cieszę się, że udało się nam odwiedzić Ston i zobaczyć kapitańskie domy w Orebiću. To miejsca, w których można poczuć historię i wyobrazić sobie, jak dawniej wyglądało życie na półwyspie.

Kolejny uroczy kotek w wiosce Sreser, Chorwacja

Kolejny uroczy kotek w wiosce Sreser, Chorwacja

Wąska uliczka w Orebiću, Chorwacja

Wąska uliczka w Orebiću, Pelješac, Chorwacja

Jeśli spytalibyście mnie, czy lepiej jest pojechać na półwysep Pelješac, czy na sąsiednią wyspę Hvar, trudno byłoby mi jednoznacznie odpowiedzieć, ponieważ każde z tych miejsc jest na swój sposób ładne i ciekawe. Zarówno Hvar, jak i Pelješac oferują piękne plaże, malownicze drogi, urocze wioski, zachwycające krajobrazy, doskonałe jedzenie i wino. Co ciekawe, znajdziecie tam także wydrążone w skale tunele, którymi można przejechać na południowe wybrzeże. Mam na myśli tunel Dingač na półwyspie Pelješac i tunel Pitve na wyspie Hvar.

Port w mieście Orebić, Pelješac, Chorwacja

Port w mieście Orebić, Pelješac, Chorwacja

Gdybym miała wskazać różnice między Pelješcem a Hvarem, to moim zdaniem na Hvarze jest więcej miasteczek z piękną architekturą, w których można spędzać ciepłe letnie wieczory, spacerując wąskimi uliczkami starówki. Warto odwiedzić najstarsze chorwackie miasto Stari Grad, zajrzeć do malowniczej Vrboski i sąsiadującej z nią Jelsy, a także wybrać się na wycieczkę do miasta Hvar, które jest prawdziwą perełką. Więcej o Hvarze możecie przeczytać tu: 10 największych atrakcji na wyspie Hvar w Chorwacji. Jeśli mowa o atrakcjach, jakie oferuje półwysep Pelješac, na pewno warto odwiedzić Ston, wybrać się na spacer po Orebiću i Trpanju. Miasteczka te są niewątpliwie urokliwe, lecz moim zdaniem nie tak spektakularne, jak te na wyspie Hvar. Pozostałe miejscowości na półwyspie to właściwie niewielkie wioski, które urzekają sielską atmosferą i doskonale nadają się do spędzenia leniwych wakacji.

Śmieszne kotki w wiosce Sreser, Chorwacja

Śmieszne kotki w wiosce Sreser, Chorwacja

Mimo że półwysep Pelješac znajduje się nieco na uboczu, poza utartym szlakiem, stanowi idealną bazę wypadową do zwiedzania wielu ciekawych miejsc zarówno w samej Chorwacji, jak i w sąsiednich krajach. Z miejscowości Orebić regularnie kursują promy, którymi w zaledwie 15 minut można dopłynąć do ślicznego miasta Korčula. Z Pelješca blisko także do Dubrownika, który nazywany jest perłą Adriatyku i przez wielu uważany jest za najpiękniejsze chorwackie miasto. Urokliwa starówka jest tłumnie odwiedzana przez turystów z całego świata, co w szczycie sezonu może być nieco kłopotliwe. Po drodze do Dubrownika warto zatrzymać się w zielonym Arboretum Trsteno, w którym kręcone były sceny do serialu „Gra o tron”. Można wybrać się także nieco dalej, do uroczego miasta Kotor w Czarnogórze lub odwiedzić Mostar w Bośni i Hercegowinie.

Plaża Podobuče, Pelješac, Chorwacja

Plaża Podobuče, Pelješac, Chorwacja

Przyznam, że Hvar darzę szczególnym sentymentem, ponieważ spędziliśmy tam naszą podróż poślubną i dla mnie zawsze ta wyspa będzie numerem jeden. Jednak skłamałabym, gdybym napisała, że półwysep Pelješac mnie nie zauroczył. Bardzo miło wspominam sielską atmosferę, doskonałe jedzenie i tutejszą gościnność. Ponadto mam wrażenie, że Pelješac jest mniej popularny i nieco tańszy od wyspy Hvar, co dla wielu może być zaletą. Jeśli spytalibyście mnie, które miejsce bardziej nadaje się na romantyczne wakacje, raczej skłaniałabym się ku wyspie Hvar, gdzie w ciągu dnia można odpoczywać na kameralnych plażach ukrytych w skalnych zatoczkach, a wieczorami spacerować po uroczych miasteczkach. Z kolei Pelješac, ze względu na piaszczyste plaże z łagodnym zejściem do morza, będzie idealną opcją dla rodzin z małymi dziećmi. Polecam półwysep także wszystkim, którym zależy na pięknych krajobrazach i ciekawej linii brzegowej. To wymarzone miejsce do kajakowych i pieszych wycieczek.

Orebić, miasto z widokiem na wyspę Korčula, Pelješac, Chorwacja

Orebić, miasto z widokiem na wyspę Korčula, Pelješac, Chorwacja

Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego wpisu macie już jakieś wyobrażenie na temat tego, jaki jest półwysep Pelješac i w jaki sposób można spędzać tam czas. Mnie się bardzo podobało i cieszę się, że mogłam poznać tej rejon Chorwacji. Jest tam coś wyjątkowego, co sprawia, że można poczuć szczęście i błogi spokój. Jeśli w przyszłości nadarzy się jeszcze ku temu okazja, chętnie wrócę na Pelješac, by odwiedzić miejsca, do których nie udało mi się wcześniej dotrzeć. Na pewno zajrzę też do Žuljany, by popływać kajakiem wzdłuż wybrzeża, odpocząć na jednej z dzikich plaż i jeszcze raz zamówić w portowej restauracji moje ulubione czarne risotto z kieliszkiem miejscowego wina.

(Visited 7 257 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  7 comments for “Półwysep Pelješac, Chorwacja – kraina wina i szakali

  1. Remek
    1 stycznia, 2022 at 12:40 pm

    Przeczytałem uważnie cały artykuł. Bardzo się cieszę, że ktoś też docenia to miejsce. Zapraszam ponownie bo nie widzieliście jednej z najciekawszych części półwyspu. Wszystko co za Orebićem. Kućiste i Viganj dwie mieścinki charakteryzujące się pięknym położeniem oraz najlepszymi w całej Chorwacji warunkami w uprawie sportów wodnych- wind i katesurfingu. Niema codziennie spektakle na wodzie w wykonaniu czasami setek na raz miłośników sportów. A miasto na końcu świata to zdecydowanie Loviśte. Polecam. Jeździmy tam co roku od 2000 roku.

    • 1 stycznia, 2022 at 3:20 pm

      Dziękuję za komentarz. Bardzo ciekawią mnie te miejsca i na pewno jeszcze wrócimy na Peljesac. Żałuję też trochę, że nie zobaczyliśmy Duby i Divnej. Cóż, najwyżej będzie pretekst do tego, żeby przejechać się nowym mostem. 🙂

  2. MK
    2 stycznia, 2022 at 11:53 am

    Bardzo pięknie. Byłam pierwszy raz w Chorwacji i padło na Pelješac dokładnie Kuciste. Podobnie jak Wy dużo pływaliśmy na kajakach i desce. Dzikie zatoczki najpiękniejsze. Mam nadzieję, że kiedyś tam wrócę. To moje marzenie.

    • 2 stycznia, 2022 at 12:06 pm

      Do Kuciste niestety nie dotarliśmy. Mam nadzieję, że uda się to nadrobić w przyszłości. Czy są tam jakieś fajne miejscówki do pływania kajakiem? 🙂

      • MK
        2 stycznia, 2022 at 8:22 pm

        My głównie pływaliśmy na Korčule kajakami, śliczne dzikie zatoczki i nurkowanie- snorkeling. Samo Kuciste, jeśli ktoś lubi zwiedzać to mógł by się nudzić. Po za pięknymi widokami i błogim lenistwem lub uprawianiem sportów wodnych chyba nic nie ma (serio 2-3 knajpki i jeden sklep)- przynajmniej my niczego innego nie potrzebowaliśmy 😅 . Od czasu do czasu podjechaliśmy do Orebić żeby się rozerwać turystycznie 🤣 widzieliśmy te piękne uliczki, które też opisujesz na blogu. Na Korčule prócz kajakiem wybraliśmy się też taxi wodną żeby zwiedzić wyspę, na prawdę warto 😁

        • 11 stycznia, 2022 at 5:20 pm

          „chyba nic nie ma (serio 2-3 knajpki i jeden sklep)” – dla mnie brzmi super, lubię takie miejsca 😉
          Okolice Korczuli wyglądają bardzo ciekawie pod względem kajakowym, szczególnie te małe wysepki. My dopłynęliśmy na Starówkę takim statko-promem pasażerskim. Będzie o tym niedługo na blogu, tzn. już jest, ale tylko w angielskiej wersji.